Pierwsze dwa hektary
Rodzice kupują stok po dawnym sadzie czereśniowym. Sadzimy riesling i solaris, choć sąsiedzi mówią, że tu nic nie dojrzeje. Pierwsze krzewy przeżywają mroźną zimę bez strat.
Wzgórza Trzebnickie, od 2009
Rodzinna winnica na południowym stoku nad Trzebnicą. Sześć szczepów, jedna piwnica, roczniki, których nie da się powtórzyć.
Nie robimy wina „nowoczesnego” ani „tradycyjnego”. Robimy wino z tego, co dał rok: z deszczu w maju, z upału w sierpniu, z mgły, która we wrześniu wisi nad Trzebnicą do dziesiątej. Zbieramy ręcznie, fermentujemy spontanicznie, dojrzewamy w stali i starej dębinie.
Rodzice kupują stok po dawnym sadzie czereśniowym. Sadzimy riesling i solaris, choć sąsiedzi mówią, że tu nic nie dojrzeje. Pierwsze krzewy przeżywają mroźną zimę bez strat.
Pierwsze winobranie: 1 400 butelek rieslinga zrobionych w garażu, w dwóch zbiornikach kupionych od mleczarni. Sprzedajemy wszystko do grudnia, głównie znajomym znajomych.
Budujemy winiarnię wkopaną w stok, z grawitacyjnym przepływem moszczu i piwnicą o stałych 12 °C. Dosadzamy pinot noir i zweigelt na najcieplejszej parceli.
Pierwszy polski pinot noir ze złotym medalem w Wiedniu. Zaczynamy starzenie w używanych beczkach burgundzkich i ograniczamy plon do 45 hl z hektara.
Dziś winnica ma 7 ha, sześć szczepów i stałych gości w soboty. Rocznik 2024 to 38 tysięcy butelek, z czego połowa trafia do członków klubu i restauracji we Wrocławiu.
Rocznik 2023 i 2024
Wszystkie fermentowane spontanicznie, bez dosładzania, z minimalną siarką. Sprzedaż z piwnicy i wysyłka w całej Polsce.
Białe wytrawne, riesling, 12,5%
Z najstarszych krzewów na lessie. Fermentacja w stali, osiem miesięcy na osadzie. Mineralny, ostry jak wrześniowy poranek.
Czerwone wytrawne, pinot noir, 13%
Czternaście miesięcy w używanych beczkach burgundzkich. Rocznik był chłodny, więc wino jest szczupłe, pachnące i nieoczywiste.
Różowe wytrawne, zweigelt, 12%
Cztery godziny maceracji na skórkach. Kolor łososiowy, zapach truskawek z ogrodu. Pijemy je na tarasie, najlepiej mocno schłodzone.
Białe półwytrawne, solaris, 13%
Zbierany najpóźniej, często już w październikowej mgle. Odrobina cukru resztkowego, dużo owocu, zero ciężkości.
Musujące pét-nat, johanniter, 11,5%
Butelkowany w trakcie fermentacji, bez degorżowania. Mętny, żywy, trochę nieprzewidywalny. Limitowany do 1 800 butelek.
Wzgórza Trzebnickie to morena czołowa: less na glinie, dobre nasłonecznienie i chłodne noce. Dzięki temu nasze wina mają kwasowość, której nie da się zrobić w piwnicy.
Degustacje prowadzi ktoś z rodziny. Grupy do dwunastu osób, rezerwacja wymagana.
Pięć win, spacer po winnicy i piwnicy, chleb i ser od sąsiadów. Półtorej godziny, 120 zł od osoby.
Dzień w rzędach, obiad przy długim stole, butelka rocznika z Twoim nazwiskiem na etykiecie.
Sześć dań szefa kuchni z Wrocławia, każde w parze z winem z piwnicy. 28 miejsc, raz w roku.
Klub Kamienna
Członkowie klubu dostają wina pierwsi, w cenie z piwnicy, z dostawą dwa razy w roku. Do tego wstęp na winobranie i kolację.
Dwie paczki po trzy butelki, wiosną i jesienią. Wybór piwnicy.
Dwie paczki po sześć, w tym pét-nat i magnum pinot noir z limitowanej serii.
Adopcja rzędu na dziesięć lat: tabliczka, 24 butelki rocznie, udział w winobraniu.